Upały a obowiązki pracodawcy

Mamy lato. Zgodnie z prognozami pogody, możemy jeszcze w sierpniu spodziewać się w niektórych rejonach Polski upałów. Jakie więc obowiązki ma pracodawca względem pracowników, gdy temperatura powietrza a tym samym i temperatura w pracy staje się uciążliwa?

Wokół tego tematu narosło sporo dziwnych rozwiązań oraz wątpliwości, dlatego poniżej postaramy się przedstawić obiektywnie co komu przysługuje i jak się do tego zabrać.

Wysoka temperatura powietrza na pewno stanowi uciążliwość podczas pracy. Dlatego też nie bez powodu pojawia się hasło – woda dla pracowników. I tak, jest to prawda.

Zgodnie z rozporządzeniem rady ministrów z dnia 28 maja 1996 roku w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów, napoje i posiłki przysługują podczas zatrudnienia w warunkach szczególnie uciążliwych. Wyróżnia się dwa rodzaje prac: te, którym przysługują napoje oraz te, którym przysługują posiłki. Posiłki przysługują podczas prac związanych z:

1) wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 2000 kcal (8374 kJ) u mężczyzn i powyżej 1100 kcal (4605 kJ) u kobiet,

2) wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i powyżej 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, wykonywane w pomieszczeniach zamkniętych, w których ze względów technologicznych utrzymuje się stale temperatura poniżej 10oC lub wskaźnik obciążenia termicznego (WBGT) wynosi powyżej 25oC,

3) wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i powyżej 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, wykonywane na otwartej przestrzeni w okresie zimowym; za okres zimowy uważa się okres od dnia 1 listopada do dnia 31 marca,

4) pracami pod ziemią,

5) usuwaniem skutków klęsk żywiołowych i innych zdarzeń losowych.

Napoje profilaktyczne przysługują natomiast w związku z pracami:

1) w warunkach gorącego mikroklimatu, charakteryzującego się wartością wskaźnika obciążenia termicznego (WBGT) powyżej 25oC,

2) w warunkach mikroklimatu zimnego, charakteryzującego się wartością wskaźnika siły chłodzącej powietrza (WCI) powyżej 1000,

3) przy pracach na otwartej przestrzeni przy temperaturze otoczenia poniżej 10oC lub powyżej 25oC,

4) przy pracach związanych z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet,

5) na stanowiskach pracy, na których temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28oC.

Oczywiście przy zaistnieniu dwóch rodzajów prac zawartych w powyższym wykazie, obowiązują i posiłki i napoje.

Często natomiast pojawia się kwestia skróconego czasu pracy w upały (w szczególności niektórzy pracownicy administracji publicznej mają na tym punkcie fioła i mają bardzo wygórowane żądania na tym punkcie, na szczęście tylko nieliczni). Nie ma takiego czegoś, jak konieczność wprowadzania skróconego czasu pracy. O ile podczas prac związanych ze znacznym wysiłkiem fizycznym byłoby to zasadne, o tyle podczas wykonywania pracy biurowej jest znaczącym nadużyciem. Często niektórzy podnoszą fakt, że chorują na jakieś schorzenia. Ok, nie ma sprawy i o ile znowu, jak najbardziej zasadne jest np. zwolnienie wcześniejsze lub wysłanie na dłuższa przerwę w pracy pracownika, który ma faktycznie stwierdzoną chorobę układu sercowo-naczyniowego, to kompletnie bezzasadne jest zwalnianie pracowników zdrowych (jest to po prostu zwykłe lenistwo niektórych osób pracujących). Ponadto, jeśli pracownik został dopuszczony przez lekarza do pracy bez ograniczeń, to dlaczego ma być zwalniany? Jeżeli faktycznie strasznie go uwiera praca w upały w pomieszczeniu pracy, to zawsze może na swój wniosek zostać skierowany na ponowne badanie do medycyny pracy – warunek jest jeden – musi o to poprosić w związku z koniecznością przeniesienia pracownika do innej pracy ze względu na stwierdzenie szkodliwego wpływu wykonywanej pracy na zdrowie pracownika.

Nie ulega wątpliwości jednak, że zgodnie z art. 207 §2 pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim (czyt. należycie dostosowanym) wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Dlatego też należy korzystać ze wskazówek publikowanych przez państwowe instytuty badawcze np. IMGiW (postępowanie w przypadku upałów, w tym ZAMYKANIE OKIEN, ZASŁANIANIE ŻALUZJI, ROLET), CIOP itp.

Ponadto jeśli chodzi o pomieszczenia pracy, to na podstawie § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, pomieszczenia pracy i ich wyposażenie powinny zapewniać pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy. W szczególności w pomieszczeniach pracy należy zapewnić oświetlenie naturalne i sztuczne, odpowiednią temperaturę, wymianę powietrza oraz zabezpieczenie przed wilgocią, niekorzystnymi warunkami cieplnymi i nasłonecznieniem, drganiami oraz innymi czynnikami szkodliwymi dla zdrowia i uciążliwościami. Dlatego też to wszystko trzeba sukcesywnie zapewniać (np. wentylatory, lub w bogatszych przedsiębiorstwach klimatyzatory). Jednakże, jeśli zdarzają się sytuacje, w których nie jest to zapewnione, to niestety, ale pracownik jest pracownikiem i jeśli dana praca nie zagraża jego zdrowiu lub życiu, to MUSI pracować. 

,
6 comments on “Upały a obowiązki pracodawcy
  1. Skandaliczna wypowiedź dotycząca „lenistwa” pracowników biurowych narażonych na upały. Oburza mnie sugerowanie nieróbstwa – może niech „opiniotwórca” choć jeden raz przepracuje w 33-36 stopniowym upale, zanim wygłosi kolejną bzdurę! a może właśnie pracuje zgodnie z wyznawanymi zasadami i mózg mu się zagotował i stąd ten bełkot. Pracodawca nie zapewniający warunków pracy zgodnych z polską normą – łamie te przepisy i wtedy praca traktowana jest jako zagrażająca zdrowiu i życiu. A pracodawcy nic do tego, jakie choroby ma pracownik-to sprawa (i tajemnica lekarska!) lekarza i dopuszczającego do pracy. Ale: w warunkach standardowych a nie w przypadku temperatur 40 stopniowych. To zagraża życiu ignorancie.

    • 1. Nikt nie podważa tego, ze jak jest gorąco w biurze to są to warunki uciążliwe. Jest gro innych metod zmniejszania uciążliwości niż tylko skracanie czasu pracy, a tego się tyczy określenie „lenistwo” – może kontrowersyjność wpisu zaburzyła przetwarzanie zawartych w tekście informacji 🙂 proszę czytać z uwagą
      2. Pracodawcy owszem – nic do tego, czy pracownik ma choroby. Jeśli jednak podnosi ten fakt nagle podczas upałów, bo chce krócej pracować, bo gdzieś słyszał, że kogoś tam zwolnili wcześniej to jest ok? Wtedy może ogłaszać wszem i wobec jaki jest schorowany? Poza tym zdanie to dotyczy badań w medycynie pracy i tam pracownik MUSI podać w oświadczeniu swoje schorzenia i na tej podstawie lekarz wystawia orzeczenie (mając na uwadze również wpisane zagrożenia do skierowania na badania).
      3. „Opiniotwórca” pracował i fizycznie w upale 36 stopniowym i mrozie -20 stopniowym, także pewne rzeczy są mu znane i wie co można a co nie (chociaż alfą i omegą nie jest :))
      4. A siedzenie w domu, mieszkaniu w takim upale nie zagraża zdrowiu i życiu? 😀 praca zagrażająca zdrowiu i życiu byłaby przy warunkach takich, jeżeli co najmniej nie było by zapewnionej ani wentylacji, ani wymiany powietrza, ani rolet, ani żaluzji, ani wody, a temperatura w pomieszczeniu pracy, zgodnie z zaleceniami imgiw, przekracza 32 stopnie. Bo w innym przypadku brak np. krzesła obrotowego ergonomicznego na stanowisku pracy również powoduje bezpośrednie zagrożenie utraty zdrowia i życia 😀 (bezpośrednie, czyli w chwili następującej po czymś lub poprzedzającej coś, krótko przed kimś lub po kimś także jak widać, temat jest bardzo złożony.

  2. nie wiem adamo ile masz lat, ale chyba niewiele, bo Twoje opinie są ostre jak strzała, ale nie bardzo celne. Odporność na b.wysokie temperatury (przez ciebie znoszone dzielnie), na pewno w starszym wieku jest mniejsza, a długotrwałe przebywanie w pomieszczeniu w którym nie ma wszystkich wymienionych wyżej sposobów obniżenia temperatury, może powodować kłopoty zdrowotne i niską wydajność pracy. Tak jak wszędzie potrzebna jest odrobina zdrowego rozsądku, choć nie regulują tego przepisy KP (zdrowego rozsądku). Piszę to w kontekście dążenia do przedłużenia okresu zatrudnienia, bo zaproponowane rozwiązania i tak zmuszą seniorów do pracy do grobowej deski. Więc może warto czasem zwolnić wcześniej do domu pracownika który źle te upały znosi, niż oskarżać go o lenistwo itp. Więcej szacunku dla swojego pracownika i nie trzeba wertować przepisów ani się tym popisywać.

  3. Witam, czy dostęp do wody pitnej – zimnej w kranie (przebadanej – nadającej się do picia) stanowi zapewnienie napoju chłodzącego w gorący dzień? Z należytym pojemnikiem do dystrybucji np. wyparzany dzbanek?

    • Jeśli chodzi o rodzaje zaopatrzenia w wodę pitną to ogólnie jest przyjęta zasada, że woda spełniająca warunki profilaktyczne jest zawsze dostarczana jako butelkowana (jako ta, która spełnia wszystkie wymagania higieniczno-sanitarne związane z żywnością) i jest przede wszystkim bezpieczniejszy, dlatego że w przypadku dystrybuowania wody na terenie zakładu w opisany sposób (woda z kranu) mógłby powodować to, że dystrybucja takiej wody podlegałaby już prawu żywnościowemu i jeszli nie daj Boże doszło by do zatrucia zbiorowego, mógłby być problem. Dlatego zawsze lepiej kupować wodę butelkowaną oraz ustalać zasady dystrybucji i szczegółowe
      zasady ich wydawania, a także warunki uzasadniające zapewnienie posiłków (zgodnie z rozporządzeniem w sprawie profilaktycznych napojów i posiłków) należy ustalać ze związkami zawodowymi lub przedstawicielami pracowników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *